29.04-06.05.2019
Rowerem wzdłuż wybrzeża

Zdjęcia Film

Najdłuższa wyprawa jaką przygotowałem dla miłośników turystyki rowerowej w sezonie 2019. Pojechaliśmy ze Szczecina na Hel jadąc wzdłuż Zalewu Szczecińskiego i dalej brzegiem Morza Bałtyckiego. Wyprawa była dosyć trudna i wymagająca. Pokonaliśmy łącznie około 650 km w ciągu siedmiu dni rowerowych jadąc dużo drogami terenowymi, które miejscami były trudniej przejezdne. Pogoda nas nie rozpieszczała - było dosyć chłodno i wietrznie. Cieszyliśmy się, że nie padało zbyt często i czasami niebo rozświetlało majowe słońce.

Wyruszyliśmy ze Szczecina, w którym zobaczyliśmy Zamek Książąt Pomorskich oraz Wały Chrobrego. Dalej pojechaliśmy wzdłuż Jeziora Dąbie i Zalewu Szczecińskiego. Widoki były zapierajace dech w piersiach. Na tym etapie głównie poruszaliśmy się szutrową ścieżką rowerową, która miejscami była jeszcze w trakcie budowy. Wjechalismy na Wyspę Wolin, gdzie przenocowaliśmy.

We wtorek ruszyliśmy w kierunku Świnoujścia. Po drodze zwiedziliśmy Muzeum Bunkier V3 i nasyciliśmy wzrok urokiem Jeziora Szmaragdowego. Przejechaliśmy na stronę naszych zachodnich sąsiadów dojeżdżając do miejscowości Heringsdorf piekną leśną ścieżką rowerową. Na tym etapie dwukrotnie przeprawialiśmy się promem. Jadąc dalej dotarliśmy do pierwszej latarni morskiej na trasie tej wyprawy rowerowej - w Świnoujściu. Ruszyliśmy w kierunku miejscowości Wisełka, gdzie nocowaliśmy. Po drodze zatrzymalismy się jeszcze przy molo w Międzyzdrojach.

W środę ruszyliśmy w kierunku przepięknej latarni morskiej w Niechorzu. Po drodze zobaczyliśmy Bałtycki Krzyż Nadziei. Niezwykle urokliwym miejscem na tym etapie był Park Miniatur Latarni Morskich. Jadąc dalej odwiedziliśmy porty w Mrzeżynie i Dźwiżynie. Wieczorem dojechalismy do miejsca noclego w Grzybowie.

Czwartek rozpoczęliśmy od obejrzenia wybranych atrakcji turystycznych Kołobrzegu. Na trasie znalazła sie reduta, latarnia morska oraz molo. Jadąc dalej dotarliśmy do latarni Morskiej w Gąskach. Na uwagę załuguje także przejazd urokliwą szutrową ścieżką rowerową wzdłuż Jeziora Jamno. Dzień zakończyliśmy w Darłówku.

W piątek obejrzeliśmy Latarnię Morską w Darłowie i ruszyliśmy w kierunku Ustki. W Ustce zobaczyliśmy port oraz latarnię morską i zwiedziliśmy Bunkry Bluchera. Jadąc drogami terenowymi dotarliśmy do miejsca noclegu w Rowach.

W sobotę syciliśmy oczy pięknem przyrody. Odwiedziliśmy wieżę widokową w Klukach oraz dosyć trudno przejezdne Bagna Izbickie. Jadąc dalej dotarlismy do portu w Łebie. W końcowej części dnia obejrzeliśmy Latarnię Morską Stilo, która znajdowała się na wzgórzu w lesie. Dojazd do niej był dosyć trudny. Przenocowaliśmy w Kopalinie.

W niedzielę ruszyliśmy w kierunku Półwyspu Helskiego. Po drodze zatrzymaliśmy się przy Wieży Widokowej w Dębkach. Zobaczyliśmy najdalej wysunięty na północ kraniec naszego kraju. Jadąc wybrzeżem zwiedziliśmy przepiękny wąwóz Lisi Jar oraz Latarnię Morską Rozewie. We Władysławowie zobaczyliśmy port i dalej jadąc ścieżką rowerową na Półwyspie Helskim dotarlismy do Jastarni, gdzie przenocowaliśmy.

Na zakończenie wyprawy - w poniedziałek - pojechaliśmy na Hel. Zwiedziliśmy Muzeum Obrony Wybrzeża, latarnię morską oraz fokarium. W kierunku Gdyni popłyneliśmy tramwajem wodnym. Wyprawę zakończyliśmy na dworcu kolejowym skąd odjechaliśmy pociągiem w kierunku Warszawy.  

Ogromnym atutem wyprawy byli jej uczestnicy, którzy stworzyli niepowtarzalny klimat tej wycieczki rowerowej. 

Script logo